Obrastam Pięknem. Strona: 1

Obrastam Pięknem Dodano: 2008-03-07 08:33

Czekam na więcej :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2008-03-07 08:40

jak rozumiec ten temat? nigdy sie za piekna nie uważalam wiec to pojecie jest mi obce...



Dodano: 2008-03-07 09:21

Chciałem zachęcić autorkę wiersza do umieszczenia jeszcze paru utworów :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2008-03-07 11:47

Mortitia napisał(a):
jak rozumiec ten temat? nigdy sie za piekna nie uważalam wiec to pojecie jest mi obce...


Nie chodzi o piękno zewnętrzne, chodzi i Piękno pisane przez wielkie "P"...to co zaczyna kwitnac we Mnie :)w Tobie...



Dodano: 2008-03-07 11:47

CrommCruaich napisał(a):
Chciałem zachęcić autorkę wiersza do umieszczenia jeszcze paru utworów :)


Hehehe...jak sie odwaze na pewno to zrobie



Dodano: 2008-03-07 12:05

Giftmascherin napisał(a):

Nie chodzi o piękno zewnętrzne, chodzi i Piękno pisane przez wielkie "P"...to co zaczyna kwitnac we Mnie :)w Tobie...


I tylko dlatego rozumiem, ze piszesz to slowo w wierszu z duzej litery, tak? Wyobraz sobie, ze jak nie wszyscy to przynajmniej wiekszosc potrafi sobie wytlumaczyc o jakie piekno chodzi i wcale nie trzeba tego podkreslac duzymi literami, podobnie jak "Mnie", "Siebie" etc, no chyba, ze jest to wiersz traktujacy o Twej pysze, o tym, ze owe piekno przez "P" jest Toba. Czyzby narcyzm? Absolutnie nie podoba mi sie ten wiersz o jakimkolwiek by pieknie nie traktowal... Postawilbym 1, no moze 2, ale po co? Swoje zdanie wyrazilem, a autorka dalej moze cieszyc sie piatkowym wierszem...

Pozdrawiam

Dottore



Dodano: 2008-03-07 13:11

Oczywiście nie musi Ci sie podobac...nie tlumczyłam tego dla Wszystkich...nie chodzi i narcyzm, o pyche lecz o pewien proces, ktora pozwala mi byc tym kim jestem i nie pozwala trwac w tym co do tej pory zabijalo mnie...



Dodano: 2008-03-07 13:15

Poza tym zawsze tak pisalm...podkreslałam pewne rzeczy z wielkeij litery badz tez w inny sposob zeby cos podkreslic, mocniej zaakcentowc...pokazac że to co Ty myslisz, ze jest Tym wcale tym nie jest



Dodano: 2008-03-07 13:50

Giftmascherin napisał(a):
nie chodzi i narcyzm, o pyche lecz o pewien proces, ktora pozwala mi byc tym kim jestem i nie pozwala trwac w tym co do tej pory zabijalo mnie...


Ale po co mi to tlumaczysz? Tylko tracisz tym samym w moich oczach jako powiedzmy poetka. Wole sam podjac probe interpretacji niz isc na latwizne i czytac "instrukcje obslugi wiersza". Troche wiecej zycze szacunku do tego co robisz i moze jakiegos dystansu, bo po co odrazu wszystko obnazac, po co wszystko tlumaczyc dla nieoswieconego tlumu? W tym momencie traci sens pisanie wierszy, skoro mozna powiedziec wszystko wprost...A to ze zwrocilem uwage na uzycie, moim zdaniem zbedne, wielkich liter, przewijajacych sie przez caly wiersz, to przyjmij to jako jedno z moich zastrzezen, nic ponadto..Uwazam, ze zamiast uciekac sie do takich kiepskich, jak to nazwalas "podkreslen", "mocniejszego akcentowania", moznaby sprobowac owe "wywolac" w inny sposob...



Dodano: 2008-03-07 13:57

Bo ja jestem prosze pana na zakrecie :)...Cóz nie uważam sie za poetke...ale widze, ze Ty uwazasz siebie za znawce literatury pieknej...Prosze zinterpretuj to jak chcerz, potem napisz mi o tym...jakie to inne sposoby Pan proponuje?...moze skorzystam ...Nieoswieconych nalezy oswiecac...



Dodano: 2008-03-07 14:00

Giftmascherin napisał(a):
Poza tym zawsze tak pisalm...podkreslałam pewne rzeczy z wielkeij litery badz tez w inny sposob zeby cos podkreslic, mocniej zaakcentowc...pokazac że to co Ty myslisz, ze jest Tym wcale tym nie jest


Autorko, nie tędy droga. Gdyby podkreślanie spraw ważnych na tym polegało, mołabym pisać takimi literami. A sprawy jeszcze bardziej ważne podkreślać takimi literami. Ale po co? Pisanie czegokolwiek - czy wierszy, czy opowiadań to trochę jak dawny pojedynek - do dyspozycji masz tylko wybrany rodzaj broni. W tym przypadku są to słowa. Tu o biegłość w ich posługiwaniu się chodzi. Jeżeli potrafisz odpowiednio je dobrać to gwarantuję, że nie trzeba Ci będzie żadnych "podkreśleń".


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-03-07 14:04

tak masz racje...Zostane jednak przy swoim sposobie pisania, bo jestem do niego przekonania...



Dodano: 2008-03-07 14:18

Giftmascherin napisał(a):
Bo ja jestem prosze pana na zakrecie :)...Cóz nie uważam sie za poetke...ale widze, ze Ty uwazasz siebie za znawce literatury pieknej...Prosze zinterpretuj to jak chcerz, potem napisz mi o tym...jakie to inne sposoby Pan proponuje?...moze skorzystam ...Nieoswieconych nalezy oswiecac...


Chcesz ze mna boje toczyc? Jesli chcesz mozemy... Przytykiem, ze jestem znawca literatury pieknej dajesz mi powod, by w tym momencie inaczej Cie potraktowal... W tejze chwili uswiadamiasz mi tez, ze poprostu niektorych tworow lepiej nie dotykac, dopoty sie nie przeswietli ich autorow. Czemu? Ano temu, ze mam coraz wieksze wrazenie, ze nie potrafisz znosic krytyki. Z reszta jak wielu tutaj.
I dalej uwazasz, ze nalezy oswiecac nieoswiecony tlum? Hmm - nie zawsze, a poza tym co innego mialem na mysli piszac o "nieoswieceniu" (takie moje wlasnie male zaakcentowanie i to z malej litery). Proponowal Ci nic nie bede, probuj sama. "Instrukcja obslugi wiersza" w moim mniemaniu dziala w obydwie strony. I na koniec piszesz, cytuje: "tak masz racje...Zostane jednak przy swoim sposobie pisania, bo jestem do niego przekonania...". Wiec pytam sie po co publikujesz, po co czekasz na opinie skoro Ty i tak wiesz lepiej, zamiast przemyslec krytyke. I tutaj nie bede skromny - uwazam, ze skrytykowalem Cie w miare konstruktywnie...



Dodano: 2008-03-07 14:34

Drogi doktorze...źle odbierasz to co pisze...nie chce z Toba toczyc zadnej walki...Twoja krytyke (i nie tylko Twoja) potrafie zniesc- zreszta nie ma czego.Fajnie, wyraziles swoja opinie i niech tak zostanie...Pisac jest mi tak wygodnie...kazdy ma na to swój sposób...nigdy nie psiałam by komus sie cos spodobało...wyłącznie dla siebie.Drugi raz publikuje cos dla tłumu...pierwszy okazał sie krytyczny i bardzo pomyslny...drugi karytyczny i konstruktywny.Czekam na opinie jak najbardziej obiektywne...ja wiem swoje ale to nie znaczy, ze nie chcialbym znac zdania innych



Dodano: 2008-03-07 14:34

Solitary napisał(a):
Autorko, nie tędy droga. Gdyby podkreślanie spraw ważnych na tym polegało, mołabym pisać takimi literami. A sprawy jeszcze bardziej ważne podkreślać takimi literami. Ale po co? Pisanie czegokolwiek - czy wierszy, czy opowiadań to trochę jak dawny pojedynek - do dyspozycji masz tylko wybrany rodzaj broni. W tym przypadku są to słowa. Tu o biegłość w ich posługiwaniu się chodzi. Jeżeli potrafisz odpowiednio je dobrać to gwarantuję, że nie trzeba Ci będzie żadnych "podkreśleń".


Może to chodziło o zastosowanie zasad pisarstwa/poezji futurystycznej - nie znaczenie a forma i brzmienie dźwiękowe :lol:


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-03-07 15:06

O tym samym pomyślałam, Zgredziu:) Ale już czytając koment Solitary, nie wiersz.

Nie jest to poezja lotów najwyższych, ale jeśli Giftmascherin dobrze wyraża siebie w ten sposób, nie widzę problemu, żeby duże litery w wierszu przebywały.

Gorzej, że średnio się to wszystko trzyma kupy, bo podmiot i cierpi, i ostatecznie jest zadowolony, bo to cierpienie go upiększa i cos tam zrozumiał. Czyli jednak jakoś siebie w sobie odnajduje?

'Obrastam pięknem' - to brzmi źle, już lepiej 'obrastam w piękno', jesli ma być na zasadzie odwoływania się. Miało wyjść oryginalnie, a jest trochę komicznie. Ale może to tylko moje odczucie.
I jeśli istnieje jakiś głębszy sens tego sformułowania, dlaczego tak mało aluzji do niego i stworzenia go w takiej, nie innej postaci, w rozwinięciu liryku?

Kolejne - 'zbyt daleko zaszłam' (w siebie), czy 'zbyt daleko odeszłam' (od siebie)? Że teraz cierpię. Bo gdybym zbyt daleko zaszła w ROZUMIENIU i POJMOWANIU ogólnie, to będąc na miejscu podmiotu lir. na pewno bym nie cierpiała.

Nie wiedząc dokładnie dlaczego
kłamiąc pisząc To
Co wcześniej zostało napisane


Gdyby fragment powyżej wyglądał następująco:

nie wiedząc dokładnie dlaczego.
Kłamiąc. Pisząc to,
co wcześniej zostało napisane.


to bym go zrozumiała (zamiast dwóch ostatnich kropek mogą być znaki zapytania). A tak nie rozumiem przekazu, ni ..uja.

Ogólnie czuję tu jakąś nieporadność interpunkcyjną. Albo alternatywnie - dość dziwne operowanie środkami stylistycznymi.
Wiersze 'bezinterpunkcyjne' wymagają sporej nad nimi pracy, aby jakkolwiek zauroczyć. Tu tej pracy nie widzę.

Trwam w Nieokreślonej Bliżej Przestrzeni. Czy to jakieś tajne nawiązanie do NBP? Bo odniesień do TV Trwam nie podejrzewam.

Ogólnie nie jest Pięknie, ale nie jest też źle.

***
a już poza tym wszystkim trochę prywaty:

Panno Gift..., witam serdecznie na naszym portalu. Naprawdę miło Cię tu widzieć!



Dodano: 2008-03-07 15:33

Stary_Zgred napisał(a):
[quote:72aa932297="Solitary"]Autorko, nie tędy droga. Gdyby podkreślanie spraw ważnych na tym polegało, mołabym pisać takimi literami. A sprawy jeszcze bardziej ważne podkreślać takimi literami. Ale po co? Pisanie czegokolwiek - czy wierszy, czy opowiadań to trochę jak dawny pojedynek - do dyspozycji masz tylko wybrany rodzaj broni. W tym przypadku są to słowa. Tu o biegłość w ich posługiwaniu się chodzi. Jeżeli potrafisz odpowiednio je dobrać to gwarantuję, że nie trzeba Ci będzie żadnych "podkreśleń".


Może to chodziło o zastosowanie zasad pisarstwa/poezji futurystycznej - nie znaczenie a forma i brzmienie dźwiękowe :lol:[/quote:72aa932297]

No właśnie!!!!



Dodano: 2008-03-07 15:37

Dziekuje za ta konstuktywna krytyke...Wiersz tak chaotyczny jak ja sama.

Witam rownież :)



Dodano: 2008-03-07 15:41

Giftmascherin napisał(a):
Wiersz tak chaotyczny jak ja sama.


Zatem w jakiś sposób spełnia swoją funkcję:)

Posty możesz łączyć w następujący sposób: trzymasz kursor na 'odpowiedz', pojawia się dodatkowe okienko i zaznaczasz opcję 'edytuj'. Będzie Ci łatwiej coś korygować lub dopisywać. Chyba, że masz jakąs awarię systemu, jak ja niegdyś i okienko 'odpowiedz' nie rozwija się w drugie. Ale w większości przypadków się to udaje.



Dodano: 2008-03-07 16:05

Stary_Zgred napisał(a):

Może to chodziło o zastosowanie zasad pisarstwa/poezji futurystycznej - nie znaczenie a forma i brzmienie dźwiękowe :lol:


No wlasnie moze... Tylko, ze ja nie widze sensu uzywania zasad jak to nazwalas "pisarstwa/poezji futurystycznej" skoro wiersz nic w sobie nie ma z nurtu, ze sie tak wyraze "future-art". Gdyby przyjac takie zalozenie to wiersz ten staje sie jeszcze gorszy w odbiorze, gdyz robi sie misz-masz, poplatanie z pomieszaniem. Co innego gdyby choc odrobine w nim bylo z jakkolwiek rozumianego "industrialu" :wink:

:arrow: Autorko - w porzadku - ciesze sie, ze doszlismy do porozumienia :wink:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło